SMUTEK – OKO W OKO Z PRAGNIENIEM

smutek

Ból duszy? Ból serca? Ściskanie gardła? Duszenie w piersi? Cichy płacz gdzieś w tyle głowy?

Czym tak naprawdę jest smutek?

Znaki na drodze

Każda emocja zaznaczająca swoje istnienie w naszym ciele coś nam o nas mówi. Te, które często powracają lub płyną nieprzerwanie przez dłuższy czas, mówią o nas bardzo wiele.

Emocje są niczym znaki. Nie są ani dobre ani złe – są neutralnymi wskaźnikami, mówiącymi o jakości miejsca, w którym się znajdujemy. Jeśli czujemy się szczęśliwe, oznacza to, że jesteśmy w dobrym miejscu. Jeśli tego szczęścia nie odczuwamy, oznacza to, że w naszym życiu istnieją obszary, w których czegoś nam brak i którym – jeśli chcemy ten stan rzeczy zmienić - należy się przyjrzeć.

Oko w oko z pragnieniem

Smutek sprawia, że stajesz oko w oko ze swoim pragnieniem, napisała w ostatnim liście do swoich subskrybentów Danielle LaPorte, autorka kilku bestsellerów, blogerka, inspirująca mówczyni oraz businesswoman.

Myślałaś kiedyś o smutku w taki sposób?

Smutek, obok gniewu, to najważniejszy znak ostrzegawczy na naszej drodze. Znak, który mówi: zatrzymaj się i przyjrzyj się swoim pragnieniom! A po cichu dodaje: Tylko patrz głęboko, bo to, co widzisz na powierzchni, niekoniecznie jest tym, co cię przywiodło w to miejsce.

Odkrywanie pragnień nie jest łatwym zadaniem. Oduczyłyśmy się ich wyszukiwania i nazywania. W zamian do perfekcji opanowałyśmy zdolność ich maskowania, ukrywania nawet same przed sobą, zadowalając się odpowiedziami widocznymi ponad taflą wody, nie zaglądając poniżej jej poziomu. A wystarczy zanurzyć głowę, by dostrzec, że prawdziwym pragnieniem nie jest on, który odszedł twierdząc, że już nie kocha, ale potrzeba czucia się piękną, potrzebną, zauważoną.

Czy aby na pewno smutek?

Kiedy pracowałam z Karo Akabal, założycielką Sex & Love School (Szkoły Seksu i Miłości), kilkakrotnie usłyszałam z jej ust pytanie: czy aby na pewno to, co czujesz, to smutek?

Smutek ukazuje nam niespełnione pragnienia, daje kontrast dla tego, czego prawdziwie chcemy, a czego już nie mamy lub o czym wiemy, że wkrótce mieć nie będziemy. Czasem jednak smutkiem nazywamy inne emocje, do których jeszcze trudniej niż do niego się przyznać. I najczęściej tą inną emocją jest gniew.

Jak sprawdzić, co jest co?

Wystarczy mocniej sobą potrząsnąć! I to dosłownie. Porusz ciałem, zacznij skakać, tańczyć, wyginać się, do tego otwórz gardło, pozwalając, by wydobył się z niego dźwięk, a energia w ciele zacznie inaczej krążyć, uwalniając to, co kurczowo trzymane. Jeśli nie zahamujesz procesu ciężkostrawnym jedzeniem lub alkoholem, zobaczysz, jakie cuda potrafią się wtedy zadziać, jaka lawina potrafi się wówczas uwolnić. I wtedy będziesz wiedziała, czy to, co czułaś, było smutkiem czy gniewem. Zobaczysz to, usłyszysz, poczujesz!

Pięć kroków do szczęśliwszego życia

Nie da się uciec przed smutkiem, który już się w nas pojawił, ponieważ nie da się uciec przed sobą. Nie da się go długo ignorować ani tłamsić, gdyż z natury jest energią, a ona musi pozostawać w ciągłym ruchu. Jeśli nie wypuścisz go w płaczu, krzyku czy tańcu, będzie próbował wydostać się w inny, bardziej namacalny i zazwyczaj bardziej bolesny sposób.

 

5 kroków do szczęśliwszego życia

Bycie nazwanym, to bycie zrozumianym i zauważonym. Bycie zaakceptowanym to otrzymanie prawa do bycia takim, jakim się jest. Nazwanie umożliwia uwolnienie, akceptacja usuwa opór..

Smutek - jak każda inna emocja - jest energią, jest ruchem. Nie jesteś w stanie zatrzymać go w ciele za długo bez doświadczenia czysto fizycznych skutków takiego działania. On sam dąży do uwolnienia się. Czasem wystarczy sobie pozwolić na to, by popłynął.

Ostatnie to spełnienie pragnień. Ono sprawia, że smutek nie ma czym się karmić, musi zniknąć, przekształcić się w coś innego. Najczęściej poszukujemy tego spełnienia na zewnątrz, oczekujemy, że ktoś nam coś da, w zamian za coś innego lub bezinteresownie, trafiając na osoby, które trafiły na nas z dokładnie tym samym oczekiwaniem. Do smutku dochodzi wówczas rozczarowanie, irytacja, a może nawet i gniew, podobnie jak w wypadku, kiedy nie napotykamy odpowiedniego do tego celu kandydata  lub gdy nasze pragnienia łączymy nierozłącznie z osobą, której już wśród nas nie ma.

Znak, żeby zawrócić?

Smutek może oznaczać, że znalazłyśmy się na drodze, która nie pokrywa się z kierunkiem naszych pragnień, może jednak być również konsekwencją dokonania wyboru, który był bardziej skomplikowany niż wybór pomiędzy tym, co czarne, a tym, co białe.

By posłużyć się przykładem… Ludzie często decydują się na rozstanie, by po niedługim czasie do siebie wrócić. Pierwotną ulgę, spowodowaną uwolnieniem narastającego zazwyczaj od dłuższego czasu ciśnienia, zastępuje smutek, który zostaje zinterpretowany jako znak, że dana decyzja była błędem. I ludzie do siebie wracają, by po krótszym lub dłuższym czasie znaleźć się w dokładnie tym samym miejscu, w którym byli wcześniej.

Smutek odnosi się do braku, jednak brak nie musi oznaczać, że powinnyśmy z nim cokolwiek robić. Czasem smutek jest naturalną konsekwencją pożegnania, które świadomie wybrałyśmy; naturalną konsekwencją końca czegoś, co nie było jednoznacznie złe. Wówczas wystarczy uwalniać emocje, które w nas powstają i pozwolić sobie na żałobę.

Narzędzia emocjonalnego uwalniania

Żyjemy w świecie, w którym wyrażanie silnych emocji nie jest dobrze widziane. Nie uczymy się tego, jak to zrobić, ani jak zadbać o bezpieczną dla tego procesu przestrzeń. Narzędzi do uwalniania emocji jest wiele i jeszcze kiedyś na pewno do tego wrócę, gdyż jest to podstawa mojej pracy ze sobą oraz innymi. Tutaj odwołam się do najprostszego z nich, które każda z nas może wykonać w zaciszu własnego domu lub - jeśli zajdzie taka potrzeba - nawet w publicznej toalecie. Wydawać się może banalne, jednak stanowi coś w stylu pierwszej pomocy w nagłych wypadkach, kiedy na szybko trzeba się ogarnąć.

strząsanie emocji

[Mi samej wystarczy zazwyczaj nie więcej niż 30 sekund takiego „strząsania”, by odczuć, że energia w ciele zaczęła ponownie swobodnie płynąć, a emocje przestały uderzać mi do głowy.]

* * *

Ludzkie ciało – Twoje ciało! - jest piękne i idealnie skonstruowane, by służyć swojemu celowi – ekspansji w sensie fizycznym (nie, nie chodzi o kilogramy!), mentalnym i duchowym. Umiejętność komunikowania się z nim i korzystania z informacji, jakie nam przekazuje, jest prawdopodobnie najważniejszą umiejętnością, jaką w życiu powinnyśmy nabyć, by w pełni móc skorzystać z potencjału, jaki w sobie niesie. Warto poświęcić czas na taką pracę.

MiraRudnicka

 

wolna, by czuć [dreptam w swój własny smutek] MR

 

Leave a Reply