SŁYSZYSZ GŁOSY?

słyszysz głosy

Zdarza Ci się słyszeć głosy? W Twojej własnej głowie? Głosy, które niby wiesz, że nie są Twoje, a jednak w danej chwili nie ma przy Tobie nikogo, komu można by je przypisać? Mówią co robić i jak. Mówią czego nie robić i dają logiczne wyjaśnienia dlaczego tak właśnie być powinno.

Zanim zaczęłam swoją medytacyjną praktykę wiele lat temu, słyszałam w swojej głowie bardzo wyraźny, pojedynczy głos, jednak wiedziałam, że jest on moim własnym. Nadawał niemal non-stop. O tym i o tamtym. Zazwyczaj o pierdołach, o tym, czym się martwiłam albo martwić się powinnam, czasem o ważnych sprawach jak rozmowa o pracę, której przebieg starał się przewidzieć i na pamięć wyryć odpowiednie słowa, czy o czymś związanym z uczelnią.

Potem nastąpił dzień, kiedy nagle przypomniałam sobie, czym jest Cisza [taka właśnie przez duże C]. Głos zamilkł. W pierwszych momentach na naprawdę długo [chyba miałam poznać czym jest i dokąd chcę dążyć], potem na kilka minut co jakiś czas, ale już nigdy później nie gadał bez przerwy. Coraz częściej stawał się przerywnikiem zamiast regułą.

W tym stanie trwałam przez kilka dobrych lat, z roku na rok z większą łatwością wyłapując momenty, w których moja gaduła gdzieś się zagalopowała, i na powrót wchodząc w swój osobisty raj.

Ostatnio ponownie coś się zmieniło. Zaczęłam słyszeć głosy, jednak tym razem nie swoje. [A może one nigdy nie były w 100% moje, lecz za takie je brałam, bo kto lubi myśleć, że sam nie decyduje o swoim życiu…] Ich siła narasta, kiedy jestem zmęczona czy osłabiona, kiedy za długo siedzę w nocy przed komputerem lub zarywam z jakiegoś powodu noc. Wtedy słyszę je bardzo wyraźnie.

- Jesteś pewna, że wiesz, co robisz? Z tego nie można przecież żyć? Zobaczysz, że w końcu skończą ci się pieniądze, a nowe się nie pojawią? Zastanawiałaś się jaką porażką będzie, jeśli będziesz musiała pójść do normalnej roboty? Tyle wydałaś w zeszłym miesiącu, a nie wygląda na to, żebyś miała zamiar przystopować? No i twój związek… Czy on to wszystko przetrzyma? Te twoje dziwne teorie i do tego potrzebę ujawniania tego światu?

Dobrze jest słyszeć głosy. I dobrze jest wiedzieć, kiedy nie są prawdziwie twoje. Wiesz o tym, bo kiedy tylko zaczynasz je słyszeć, czujesz się gorzej. Opada ci motywacja, znika pasja, czujesz bezsilność, obawy, strach. Najczęściej pojawiają się dopiero wtedy, gdy masz gorszy dzień czy gorszy moment. Gdy czujesz zmęczenie, bądź wydarzyło się coś nieprzyjemnego, co wytrąciło cię z równowagi.

Dlaczego więc dobrze je słyszeć? Bo dzięki nim wiesz, kiedy wciąż nie jesteś w 100% pewna siebie. Treści, które w ciebie sączą, najpewniej już kiedyś zasłyszałaś od innych ludzi lub boisz się, że właśnie to by sobie pomyśleli czy powiedzieli, gdybyś poszła tą czy inną drogą. Że właśnie to powiedzą lub pomyślą, jeśli się dowiedzą, że już na niej jesteś.

To są głosy, które warto usłyszeć, ale których nie warto słuchać. Szczególnie, kiedy pewien cichutki głosik nie z głowy, ale z wnętrza serca mówi, że wszystko będzie dobrze.

Że wszystko jest dobrze!

Z pozdrowieniami dla wszystkich słyszących oraz dla tych, którzy już nie słyszą! <3

MiraRudnicka

 

 

Ps. Jeśli jesteś zapisana na moje niedzielne listy, już w najbliższym z nich opowiem Ci o słyszeniu głosów nieco więcej, a także podzielę się swoim własnym sposobem na to, by słyszeć „niechciane” głosy,  jednak nie dać się im ściągać w dół <3

2 Comments

  1. otulonywaitrem 9 April 2017
    • Mira 11 April 2017

Leave a Reply